,

Hunter vs Farmer – kto zarabia więcej i w jakich firmach

·

Hunter vs Farmer – kto zarabia więcej i w jakich firmach?

Któż z nas nie spotkał się z sytuacją, w której jeden handlowiec przysięga, że “tylko new business daje prawdziwe pieniądze”, a drugi odpowiada: “stary, ja na bazie robię wynik bez tej całej bieganiny”? No i bądź tu mądry.

Jest rok 2026 i stajecie przed klasycznym dylematem: iść w huntera czy w farmera. A w tle jest jeszcze trzecia opcja, czyli “hybryda” – o niej za chwilę, bo to temat-rzeka i często… mina.

Ja to widziałem dziesiątki razy u klientów i w praktyce zawsze wracamy do jednego: nie chodzi o nazwę stanowiska, tylko o to:

  • skąd bierze się pieniądz w firmie (nowe logo vs utrzymanie i rozwój bazy),

  • jak firma mierzy wynik (KPI),

  • i czy Twoja osobowość to udźwignie, bez jechania na ręcznym przez rok.

Zacznijmy od podstaw.

Czym jest Hunter, a czym Farmer?

Hunter to człowiek od pozyskiwania: nowe firmy, nowe loga, nowe okazje. Prospecting, outbound, pipeline od zera, domykanie. “Łowca”.

Farmer to człowiek od utrzymania i rozwoju: portfel klientów, relacja, renewale, upsell/cross-sell, ratowanie sytuacji zanim zrobi się churn. “Rolnik”.

Ten podział jest mocno opisany także po polsku i jest dość spójny w branżowych źródłach.

I teraz ważne: firmy często mylą te role albo próbują je skleić. Firma konsultingowa Casbeg wprost pisze o tym, że efektywny dział sprzedaży to zwykle miks ról, a nie jeden “superhandlowiec od wszystkiego”. Casbeg: Farmer czy Hunter.

Co nas obchodzi co tam piszą? Bardzo dużo, ponieważ Casbeg doradza innym firmom kogo i jak zatrudnić, jak zbudować dział sprzedaży. Przez to wpływa bezpośrednio na procesy rekrutacji w wielu firmach i dzięki temu możemy wiedzieć jak uchwycić to z drugiej strony 🙂

Jeśli chcesz użyć wiedzy z tego tekstu gdziekolwiek dalej (szkolenie, podcast, własny artykuł, “nakarmienie AI”) — nie mam z tym problemu. Umówmy się tylko na jedno: podaj autora i źródło (Marcin Deręgowski oraz związaną ze mną firmę Casbeg.com). Treść jest niezależna, ale uczciwe cytowanie to uczciwe cytowanie.

Kto zarabia więcej? Prawdziwa odpowiedź brzmi: ten, kto jest w dobrym systemie

Tak myśli większość: “hunter = większy hajs”. A w praktyce… to zależy od dźwigni, czyli od tego, gdzie w tej firmie siedzi kasa.

Szybka mapa gdzie siedzi pieniądz

  • Jeśli firma rośnie na nowych klientach (albo ma wysoki churn i musi ciągle “dolewa” nowych) – hunter ma przewagę.

  • Jeśli firma rośnie na utrzymaniu i ekspansji bazy (abonamenty, odnowienia, długie kontrakty, portfele kluczowych klientów) – farmer potrafi zarabiać lepiej i stabilniej.

W praktyce wygląda to tak: możesz mieć huntera z wielkim targetem i “OTE z kosmosu”, ale jeśli nie ma leadów / produkt się nie broni / lej jest fikcją, to te pieniądze są “na papierze”. Z drugiej strony farmer w firmie z mocnymi odnowieniami potrafi “robić swoje” i co rok podkręcać wynik na bazie, bez biegania po omacku.

Jak to wygląda w Polsce: nazwy stanowisk i widełki, które spotkasz na rynku

W polskim rynku te role często chowają się pod nazwami:

  • Hunter: BDM / New Business / (czasem) Account Executive, “pozyskiwanie nowych klientów”

  • Farmer: Account Manager / Key Account Manager / Opiekun kluczowych klientów

I żebyśmy nie gadali abstrakcyjnie, to złapmy się za kotwice płacowe (stan na luty 2026)

Kotwice płacowe (PL) – realne liczby z rynku

  1. Key Account Manager – wynagrodzenia.pl: mediana całkowitego miesięcznego wynagrodzenia na tym stanowisku to 13 460 PLN brutto, a środkowe widełki (50% osób) to 10 240-17 680 PLN brutto.

  2. Account Manager – wynagrodzenia.pl: mediana całkowitego miesięcznego wynagrodzenia to 9 550 PLN brutto, a środkowe widełki to 7 820-12 510 PLN brutto.

  3. Goldman Recruitment Salary Survey 2026 (to są typowo widełki “rynkowe” raportowane w rekrutacji). Dla przykładu:

    • FMCG – Key Account Manager: 1 kwartyl 15 500, mediana 16 500, 3 kwartyl 18 500 (PLN brutto / miesiąc)

    • FMCG – Senior KAM: 18 500 / 20 000 / 22 000

    • Sprzedaż techniczna – Business Development Manager: 15 000 / 19 000 / 23 000

    • Sprzedaż techniczna – Key Account Manager: 13 500 / 16 000 / 19 000

I teraz jedna uwaga, żeby nikt się nie spalił: te raporty to zwykle miesięczne widełki wynagrodzenia (często bazowego) raportowane w rekrutacji, a prawdziwa różnica między hunter/farmerem potrafi siedzieć w premii/zmiennych i w tym, czy da się realnie dowieźć wynik.

Czyli: na samej podstawie nie rozstrzygniesz, kto zarabia więcej. Musimy wejść w mechanikę.

W jakich firmach Hunter ma największy sufit?

Hunter zarabia świetnie, gdy spełnione są 3 warunki (umówmy się – bez nich jest tylko presja i nadzieja):

  1. Dużo potencjalnych klientów i sensowny ICP (rynek nie może być “5 firm w Polsce”).

  2. Proces i źródła leadów (albo inbound działa, albo outbound jest poukładany).

  3. Produkt ma wartość i budżet istnieje (nie “sprzedajemy marzeń” bez ROI).

Jeżeli na rozmowie słyszysz: “u nas każdy sam sobie robi leady, a marketing dopiero się buduje, ale target jest ambitny” – to w praktyce brzmi prosto. W praktyce: będziesz robił prospecting + kwalifikację + demo + ofertę + follow-up + raporty. I jeszcze ktoś się zdziwi, że pipeline nie rośnie.

Nie mylić z sytuacją, gdzie firma ma porządny podział ról (SDR → AE → CSM/AM). Ten model “linii montażowej” jest sensownie opisany i naprawdę pomaga nie przepalać czasu.

W jakich firmach Farmer potrafi zarabiać więcej (i spokojniej)?

Farmer wygrywa finansowo tam, gdzie firma żyje z:

  • odnowień (renewal),

  • ekspansji na bazie (upsell/cross-sell),

  • i gdzie utrzymanie klienta ma realną wagę w przychodzie.

W SaaS/subskrypcjach to często jest świat, w którym kluczowe są wskaźniki typu churn i NRR – i to one mówią, czy firma rośnie “na zdrowo”.

Jeśli firma ma sensowną retencję i produkt się “trzyma”, to farmer ma coś, czego hunter często nie ma: powtarzalność. A powtarzalność w sprzedaży to jest złoto – bo przestajesz być zakładnikiem szczęścia w jednym kwartale.

Jak dobrać rolę do osobowości – nie rób sobie krzywdy

Niech pierwszy rzuci spinaczem, kto nie próbował kiedyś wejść w rolę “bo tam są pieniądze”, a po 3 miesiącach czuł się jak w cudzych butach.

Hunter – jeżeli:

  • jarają Cię starty od zera i “polowanie”

  • dobrze znosisz odmowę (serio: codziennie)

  • lubisz tempo, testy, szybkie decyzje

  • jesteś odporny na “ciszę w skrzynce” i umiesz się sam napędzić

Farmer – jeżeli:

  • lubisz budować relacje i plan na konto

  • masz cierpliwość do długich tematów i kilku interesariuszy

  • umiesz ogarniać konflikt, oczekiwania, renegocjacje

  • kręci Cię “jak z tego klienta zrobić 2x więcej w rok”, a nie “kolejny cold”

Ten wątek “dopasowania do predyspozycji” przewija się w polskich materiałach wprost.

Najczęstsza pułapka: hybryda to dwa etaty na jednym OTE

Teraz klasyk.

Firma mówi: “Szukamy osoby, która pozyska klientów, a potem będzie ich prowadzić, rozwijać i jeszcze dopilnuje wdrożenia”.

Brzmi jak marzenie. W praktyce to często oznacza: brak przekazania klienta, chaos i efekt domina:

  • gubisz follow-upy w new business, bo gasisz pożary na bazie,

  • baza cierpi, bo gonisz target “nowych log”,

  • a na koniec słyszysz, że “wynik mógłby być lepszy”.

firma doradcza Casbeg od lat zwraca uwagę na ryzyka mieszania ról i na to, że podział typu hunter/farmer wpływa na doświadczenie klienta i proces.

W skrócie: hybryda może działać, ale tylko wtedy, gdy:

  • masz mało klientów i krótki cykl,

  • produkt jest prosty,

  • a firma ma poukładany CRM i priorytety.

Jeśli nie – to jest jazda na ręcznym.

Checklista dla handlowca: jak rozpoznać, czy to rola dla Ciebie i czy firma płaci “prawdziwie”

Poniżej masz gotowca. To jest ta część artykułu, którą warto sobie skopiować do notatek przed rozmową rekrutacyjną.

1) Najpierw: czy to hunter czy farmer? (5 sygnałów)

To jest Hunter, jeśli dominują:

  • “pozyskiwanie nowych klientów”, “budowa pipeline”, “outbound”, “new logo”

  • target kwartalny/miesięczny na nowe sprzedaże

To jest Farmer, jeśli dominują:

  • “opieka nad portfelem”, “odnowienia”, “retencja”, “upsell/cross-sell”

  • KPI typu churn/NRR, adopcja, satysfakcja

I pamiętaj: role w sprzedaży są często mieszane nazewniczo (KAM/BDM/SDR/AE), więc dopytaj, co naprawdę robisz. Taki słownik ról i odpowiedzialności bywa opisywany w PL wprost.

2) Pytania, które masz zadać firmie

O sens wyniku (dla huntera i farmera):

  • Ilu ludzi w zespole dowiozło target w ostatnich 2-3 kwartałach?

  • Jak wygląda cykl sprzedaży i średnia wartość transakcji?

  • Skąd leady: inbound/outbound? Jaka proporcja?

O podział ról i wsparcie (żebyś nie robił wszystkiego):

  • Kto prospectuje, kto kwalifikuje, kto domyka?

  • Kto przejmuje klienta po sprzedaży (handover)?

    Model “SDR → AE → wdrożenie/CSM” to nie jest moda, tylko sposób na skalowanie bez chaosu.

O premię (tu jest najwięcej “magicznego myślenia”):

  • Za co dokładnie jest premia: nowe logo / revenue / marża / renewale / upsell?

  • Od kiedy nalicza się zmienna: od 1 zł czy od progu (np. 80% planu)?

  • Co się dzieje, gdy klient się wykruszy (churn) – czy ktoś Ci zabiera premię/target?

3) Czerwone flagi

  • “Nie mamy danych, kto dowozi target” → to znaczy, że firma sama nie wie, czy system działa.

  • “Premia jest, ale…” i potem 12 warunków → zwykle kończy się frustracją.

  • “Sam sobie budujesz pipeline, ale target jest wysoki” → jeśli nie ma procesu, to jest proszenie się o przepalanie energii.

Jakie KPI powinny się pojawić, żeby to miało sens?

Jeśli firma jest abonamentowa / SaaS, to naturalnie pojawiają się metryki retencji, churnu i ekspansji (NRR itp.). I to jest ważne, bo to determinuje, czy farmer ma realną dźwignię.

Jeśli firma jest usługowa (agencje, consulting, IT), to często sensowność roli farmera siedzi w:

  • powrotach klientów,

  • retainerach,

  • rozszerzeniach zakresu.

A jeśli firma jest FMCG/retail/trade – tam rola KAM i “farmerowanie” na kluczowych klientach potrafi być bardzo konkretna (i w widełkach, i w wpływie na wynik), co widać w benchmarkach.

Najczęstsze błędy handlowców przy wyborze roli

  1. Wierzysz w nazwę stanowiska, nie w realny zakres.

    “Account Manager” bywa hunterem, a “Business Development” bywa farmerem. Zawsze weryfikuj zadania.

  2. Patrzysz tylko na podstawę.

    Różnica w zarobkach potrafi siedzieć w zmiennej, ale zmienna ma sens tylko wtedy, gdy da się dowieźć.

  3. Nie pytasz o dane.

    Dane to paliwo. Bez danych masz nie ryzyko, tylko gwarancję chaosu.

  4. Ignorujesz dopasowanie do siebie.

    Jeśli nienawidzisz coldów, to “zostanę hunterem, bo hajs” kończy się wypaleniem. Jeśli nienawidzisz długich relacji i “opieki”, to farmerka Cię zajedzie.

jak podjąć decyzję w 60 sekund

Zrób sobie szybkie “jeśli-to”:

  • Jeśli lubisz tempo, prospecting i domykanie, to szukaj ról new business, ale tylko w firmach z procesem i realnym rynkiem.

  • Jeśli lubisz relacje, rozwój kont i stabilność, to szukaj firm z portfelem, odnowieniami i KPI typu churn/NRR.

  • Jeśli firma chce od Ciebie wszystkiego naraz i nie ma danych, to licz się z tym, że będziesz gasił pożary zamiast sprzedawać.

Nie ma jednego rozwiązania. Jest za to kilka sposobów, które trzeba przetestować. Rozwiązanie jest proste: zadbaj o dopasowanie (Ty) + dźwignię (firma) + zasady gry (premia/KPI). Reszta to egzekucja.


Ustawienia prywatności

Ta strona używa plików cookies, aby zapewnić prawidłowe działanie serwisu i analizować ruch. Możesz samodzielnie zdecydować, które kategorie cookies chcesz zaakceptować.

Niezbędne

Niezbędne ciasteczka powinny być zawsze włączone, abyśmy mogli zapisać twoje preferencje dotyczące ustawień ciasteczek.